Kraków, 19 lipca 1990 roku, godzina 5:06. Słońce dopiero odrywa się od wschodniego horyzontu i stoi zaledwie 1° nad nim, w 26°13′ Raka. Wyżej, po tej samej stronie nieba, wisi jeszcze cienki, ubywający sierp Księżyca w Bliźniętach, jeden z ostatnich przed nowiem. Światło jest już ciepłe, ale jeszcze nie ostre.
Słońce w Raku wschodzi niemal razem z Ascendentem, czyli znakiem, który w chwili narodzin pojawia się na wschodzie, a tuż obok niego stoi Jowisz. To, co w tobie najczulsze i najgłębsze, widać od pierwszej chwili. Naprzeciw, po drugiej stronie koła, w Koziorożcu i w 6 domu, stoją Saturn, Uran i Neptun.